Maddox
Gdy tylko mój ojciec wypowiedział te słowa, wbiłem wzrok w Tiffany nie mrugając, a moje oczy lekko się rozszerzyły.
Zamarła w taki sposób, jakby te słowa w ogóle do niej nie dotarły.
Po czym wybuchnęła śmiechem. Był tak ostry i głośny, że brzmiał na wymuszony.
– O mój Boże – powiedziała, lekko machając dłonią. – Okej, tato, to nie jest zabawne.
Szybko wzięła się w garść, wygładzając włosy,






