Harper
Robiłam sobie gorącą kawę, kiedy Maddox opowiadał mi o szczegółach podróży. To tylko sprawiło, że jeszcze bardziej nie mogłam doczekać się piątku.
– Naprawdę przygotujesz dla mnie ten prywatny odrzutowiec? – zapytałam z uniesionymi brwiami.
– Tak, zostaniesz odebrana z lotniska i przywieziona prosto do mnie.
Zmarszczyłam brwi. – Czekaj, zobaczę cię dopiero, kiedy dotrę do ciebie?
– Dokładni






