GENEVIEVE
Jazda do domu była zbyt cicha.
Może dlatego, że czekałam, aż moja klatka piersiowa przestanie boleć od tego wszystkiego, co Alistair właśnie powiedział.
Spoiler: nie przestała.
Wjazd windą na górę też wydawał się zbyt cichy. Ze szpitalami jest tak, że potrafią utrzymać cię w takim stanie wpół zawieszenia, jakbyś był owinięty w gazę i stłumione dźwięki. Wejście do penthouse'u było ja






