ALISTAIR
Randka nie była tak zła, jak sobie wyobrażałem. Genevieve była... interesująca. I bystra. Trzymała się z dala od zbyt osobistych pytań, co doceniałem.
Zauważyłem, że starała się jeść dalej, nawet gdy ewidentnie nie mogła już wcisnąć więcej niż kilka kęsów. A wino? Tak, miała słabą głowę, jej policzki i nos już zdążyły się zarumienić. Im bardziej była wstawiona, tym swobodniej mówiła.






