GENEVIEVE
Pierwszą rzeczą, którą poczułam, był ciężar. Nie ten dający ukojenie – ten ciężki, duszący, który ciągnął mnie prosto z powrotem w ciemność.
Skrzynia. Ziemia napierająca na mnie z góry. Dźwięk mojego własnego, chrypiącego oddechu odbijający się od drewnianych ścian. Błagania Gregory'ego gdzieś w górze, jego obietnice, że nie chciał tego robić, ale jeśli on nie mógł mnie mieć, to nikt i






