ALISTAIR
Przez długą, niekończącą się sekundę jedyne, co mogłem zrobić, to gapić się na tę prymitywną drewnianą skrzynię pogrzebaną sześć stóp w piekle, z oddechem ostrego chrypienia w gardle. Moje serce biło werblem terroru, uderzając tak głośno, że zagłuszało każdy inny dźwięk w lesie.
Dłoń Cartera zmiotła resztkę ziemi, odsłaniając więcej powierzchni trumny, i coś we mnie pękło na pół.
Bo to






