GENEVIEVE
Rzecz z usłyszeniem "kocham cię" od kogoś, dla kogo po cichu wykrwawiałaś się przez dłuższy czas, polega na tym... że to nigdy nie jest czyste.
Nie ląduje po prostu jak miękki pocałunek; uderza jak zderzenie.
Z hukiem otwiera drzwi, które zabitaś dechami, oświetla kąty, które celowo utrzymywałaś w ciemności.
Ja, z czasów zanim wydarzył się Gregory, byłabym wniebowzięta.
Szczęśliwa,






