GENEVIEVE
Zaczęło to wydawać się... rutyną.
Jeśli można nazwać rutyną budzenie się w środku nocy z drżeniem i łapaniem tchu.
Pierwszej nocy wmawiałam sobie, że to tylko przypadek. Zbyt wiele emocji, za dużo hałasu, a potem nagła cisza. Ale potem to się powtórzyło. I znowu. I jeszcze raz.
Trzeciej nocy już się nawet nie wahałam. Po prostu poszłam korytarzem, bosymi stopami omiatając dywan, i wś






