GENEVIEVE
Drzwi trzasnęły tak mocno, że mogłabym przysiąc, iż ściany zadrżały.
Dłoń Rosalind na krótko zacisnęła się na mojej, ale jej oczy stały się ostre, nieodgadnione. Wiedziała o burzy wtaczającej się do jej ogrodu, jeszcze zanim jego głos wyrył moje imię w powietrzu.
– Genevieve.
Nie mogłam podnieść głowy. Nie mogłam na niego spojrzeć. Ciężar jego obecności i tak przytłaczał. Zaciekły, w






