GENEVIEVE
Obudziłam się owinięta w obcy koc, a promienie słońca przecinały salon leniwymi, złotymi pasmami. Głowa pękała mi na pół, a w gardle miałam tak sucho, jakbym połknęła garść waty. Więc tak właśnie wygląda kac. Uroczo.
Zmusiłam się, by usiąść i zamrugałam, próbując wyostrzyć wzrok. Wtedy to zobaczyłam: szklanka wody, dwie tabletki i samoprzylepna karteczka, przyklejona obok nich niczym d






