GENEVIEVE
Mój żołądek wywinął fikołka w chwili, gdy wargi Gregory'ego wygięły się w ten nikczemny, świadomy uśmiech. Jego słowa zawisły w powietrzu jak pętla zaciskająca się na moim gardle.
– Och, jak niegrzecznie z mojej strony. Swoją drogą, gratuluję bliźniąt. Nieładnie, że mi nie powiedziałaś, ale będę od ciebie lepszy.
Powietrze uciekło z moich płuc. Krew we mnie zlodowaciała, kolana zwi






