Punkt widzenia Adama.
Chłodno wpatrywałem się w tę pijawkę, która miała na twarzy tak bardzo zadowolony wyraz, jakby właśnie zdradziła mi informację, działającą na moją korzyść. „Słyszałeś mnie, Adamie. Ona też jest hybrydą” – powiedział, powtarzając swoje wcześniejsze słowa z tym samym, wrednym uśmieszkiem.
Powoli obróciłem głowę i spojrzałem w stronę sufitu, a następnie zamknąłem oczy. „No i co






