Z perspektywy narratora
Luna zaryczała głośno, aż zatrzęsła się cała okolica. Wpadła we wściekłość z powodu ich ataku. Ośmielili się zaatakować jej stado i próbowali pozbawić życia jej wojowników. Szarżowała teraz na hybrydy z całych sił, wykorzystując swoją moc żywiołów, na zmianę walcząc w ludzkiej, to znów w wilczej postaci. Unikała ich ciosów, jednocześnie z bezlitosną precyzją wyrywając serca






