Brak perspektywy.
William i Theo wpadli w szał, strzelając do każdego, kto stanął im na drodze. Dla nich każdy wrogo do nich nastawiony był przestępcą i nie okazywali najmniejszej litości nikomu, nawet walczącym po przeciwnej stronie czarnym czarownicom. Jeśli komuś udało się do nich zbliżyć, wykorzystywali swoje pazury, ale czarownice faszerowali kulami.
Elizabeth poinstruowała już kilka swoich c






