Punkt widzenia Crystal (Ciąg dalszy)
Próbowała skulić ciało, ale mocno trzymałam ją za rękę. Jedyną dobrą rzeczą było to, że nie rzucała się w panice, lecz patrzyła na nas wszystkich przerażonym wzrokiem. Wzięłam głęboki oddech i powoli usiadłam obok niej na łóżku, unosząc drugą rękę w powietrze, by pokazać, że nie mam wobec niej złych zamiarów.
– Jesteś bezpieczna, dziewczyno… jesteś bezpieczna..






