Z perspektywy Killiana
– Musimy bezzwłocznie wracać, Killianie. Wataha nas potrzebuje – rzekł poważnym tonem Theo po tym, jak skończył zdawać relację z ataku na swoje ziemie. Twarz Crystal przypominała obojętną maskę z kamienia, lecz dobrze wiedziałem, że pod tą fasadą wrze w niej czysta furia.
– Rozumiem, Theo. Zorganizuję wam w pełni bezpieczną podróż. Choć z pewnością lepiej zrobicie, jeśli wyr






