– Mój ojciec wyrzucił mnie z rodziny, gdy Don Lozano anulował nasze zaręczyny. Uznał, że to moja wina i w rezultacie nie jestem już członkiem rodziny. Muszę iść. – Wyrwała mu swoje ramię.
– Tak, ale na zewnątrz robi się ciemno, a jeśli nie masz ochrony, to tym bardziej mam powód, by upewnić się, że bezpiecznie dotrzesz do domu. – Pokręcił głową. – Przysięgam, że skądś znam twoją twarz.
– Panie Ara






