Przyspieszyła kroku i z siłą pchnęła drzwi chaty.
– Wow! Zjawiłaś się tu całkiem szybko.
Przywódca porywaczy miał na sobie grubą, czarną maskę, która ukrywała wyraz jego twarzy.
Phoebe leżała nieprzytomna u jego stóp, pokryta siniakami.
Sheena spojrzała na obrażenia Phoebe, a jej wzrok zlodowaciał.
– Najpierw ją wypuść, a potem porozmawiamy.
Sheena zlustrowała wnętrze chaty, usiadła swobodnie na k






