Darien
„Pauley była moim jedynym stałym punktem oparcia. Mama nigdy nie była mamą, nawet gdy była »szczęśliwa«, to jej nie było. Zawsze liczyła się tylko ona, więc musiałam radzić sobie z byciem grubą, piegowatą, rudą frajerką z aparatem, mając za przewodnika Pauley. Próbowała, naprawdę próbowała, ale też była tylko dzieckiem, a straciła znacznie więcej ode mnie, bo znała naszego tatę. Miała t






