Zabrał rękę, a ja jęknęłam z rozczarowania.
Klapnął mnie, tym razem trochę mocniej, a ja odrzuciłam głowę do tyłu z jękiem. – Czego chcesz, mała?
– Wszystkiego – wychrypiałam.
– Więc musisz robić to, co mówię, wtedy, kiedy to mówię.
– Nigdy nie powiedziałam, że chcę przestrzegać zasad – mruknęłam.
Zaśmiał się cicho, uderzając mnie znowu w tyłek, a potem wsuwając palce do mojego wnętrza






