Poppy
– Co ja znowu, do cholery, zrobiłem? – warknął Devon.
– Nie mogę uwierzyć, że tego nie wiesz – odwarknęłam. Była niedziela, nasze ostatnie wspólne popołudnie, zanim musiał wracać do Savannah. Przesunął swój odjazd na wczesny ranek następnego dnia, ale w tej chwili miałam ochotę, żeby po prostu spierdalał. Sprzeczaliśmy się przez cały ranek, a wszystko, co robił, wydawało się irytować m






