Danielle
W NIEDZIELNE POPOŁUDNIE stałam w łazience Austina i nakładałam błyszczyk na usta, kiedy on wszedł do środka. Po jego stałym motocyklowym stroju nie było ani śladu. Wciąż miał na sobie dżinsy i tę kamizelkę, którą kochałam nieco zbyt mocno, ale do tego założył miękką koszulkę z długim rękawem w głębokim odcieniu błękitu, który idealnie pasował do jego oczu.
Uśmiechnęłam się i przechy






