Pochylił się do przodu i mnie pocałował. „Jesteś moja. Chcę, żeby wszyscy o tym wiedzieli”.
„Jesteś pewien, że chcesz to tak szybko ogłaszać?”
„Przecież nie proszę cię o rękę” – powiedział.
„Niewiele brakuje, jeśli mam być 'za twoimi plecami'”.
Uśmiechnął się szeroko. „Zrobiłaś rozeznanie w temacie?”
„Trochę” – przyznałam. „Merrick to kopalnia wiedzy”.
Nie byłam całkowitym ignorantem






