Grace
Dwie godziny później otworzyłam kluczem drzwi frontowe domu mojej babci i weszłam do środka, włączając po drodze światła. Flea był tuż za mną i rzucił moje torby na podłogę w przedpokoju. Flea zamknął drzwi na klucz i poszedł za mną w głąb domu.
„Morderca, Łobuz, kici, kici” – zawołałam.
„Morderca i Łobuz?” – zapytał Flea.
Zachichotałam. „Babcia ma poczucie humoru”.
„Rozejrzę się






