Booker
Nasunąłem kołdrę na ciało Dani i pocałowałem ją w skroń. W końcu zasnęła; leki przeciwbólowe i rozluźniające mięśnie krążące w jej organizmie przynosiły jej ulgę. Przymknąłem drzwi i z telefonem w ręku wyszedłem na korytarz.
"Halo?" odezwała się Kim.
"Cześć. Masz czas, żeby tu wpaść i posiedzieć trochę z Dani? Mam coś do załatwienia."
"Jasne. Będę za dwadzieścia minut."
"Dzięki,






