Flea
Połączenie nudy i zmartwienia sprawiało, że wychodziłem z siebie. Próbowałem pozwolić, by myśli o Grace mnie rozproszyły, ale jakoś chujowo się czułem, wykorzystując ją w ten sposób. Nie chciałem, by najdoskonalsza osoba, jaką kiedykolwiek znałem, miała jakikolwiek związek z tym całym klubowym gównem, nawet jeśli działo się to tylko w mojej głowie.
Dziwnie było myśleć w ten sposób, ale






