– On? – zapytałam, dźgając palcem w stronę Traina. – On jest motocyklistą.
– Jest też muzykiem, autorem tekstów i producentem.
– Umiem też gotować – dodał Train.
Stałam w osłupiałym milczeniu, próbując pojąć, co się dzieje. Zanim wybuchnęłam śmiechem. – Okej, Ni-Ni. Nabraliście mnie. Przyznaję. Przez minutę naprawdę dałam się wam nabrać. Jezu, dobrze być w domu. Jestem tak przyzwyczajona d






