Melody
Siedząc na sedesie nadal się śmiałam. Przede wszystkim jednak byłam totalnie zaskoczona tym, z jak wielką szybkością Train wczuł się w rolę, i z jak olbrzymią chęcią postanowił podłapać moją grę. Większość facetów uważałaby się za zbyt wielkich twardzieli, żeby dać na luz i wygłupiać się w ten sposób, zwłaszcza w towarzystwie kobiety, ale w przypadku Traina jasne było to, że czuje się n






