Melody
FanFest to moja ulubiona część każdej trasy. Zawsze wyczekuję spotkania z samozwańczymi „Morganitami”, którzy zjeżdżają się z całego kraju. Niektórzy podróżują nawet z innych państw. Spotkania twarzą w twarz z moimi słuchaczami znaczą dla mnie wszystko, a każdą taką styczność traktuję jak paliwo w dniach, gdy czuję, że nie mam już siły.
Wielka sala balowa w hotelu Hilton w Albuquerque






