Tessa i Gideon
Tessa
Uśmiech Gretel był iście zawadiacki, gdy pchnęła mnie i Gideona ku sobie. Szczerze mówiąc, nie byłam pewna, czy kiedykolwiek widziałam w oczach tej zazwyczaj potulnej bibliotekarki taką iskrę psoty zza szkieł okularów.
Serce waliło mi jak młotem, gdy spojrzałam na Gideona, którego ciepłe ciało było przyciśnięte do mojego. Wpatrywał się we mnie. O Bogini, on się we mnie wpatryw






