W zewnętrznym holu posiadłości goście wchodzili jeden za drugim. Wśród nich była Wynter, ale jej strój nie pasował do tego miejsca.
Miała na sobie białą koszulę, dżinsy i winnoczerwoną czapkę z daszkiem, wyglądając zupełnie jak studentka.
Ochroniarze pilnujący drzwi wyciągnęli ręce, aby ją zatrzymać, po czym zapytali uprzejmie: – Panienko, kim jesteś?
Zanim zdążyła się odezwać, z boku dobiegł drwi






