VOKTOR
Mój gniew zapłonął i chwyciłem ją za gardło, nie dbając o to, że moje pazury wbijają się w jej miękką skórę. Nienawidzę braku szacunku i nie będę go tolerować od nikogo. Ostrzegałem ją, a jeśli myślała, że żartuję, to miała się jeszcze dużo nauczyć. Cisnąłem ją o ziemię, ale w ostatniej chwili poczułem, że zwalniam. Nie mogłem. Nie wiem dlaczego, ale nie mogłem jej, kurwa, skrzywdzić tak, j






