AELIANA
Słowa taty mną wstrząsnęły, ale odmówił mi możliwości dołączenia do niego. Tata, Kaelen i Silas pojechali; wiedziałam, że nawet mama była zirytowana, gdy kazał jej zostać na miejscu.
— Chodź, sprawdźmy, czy wszyscy są bezpieczni — powiedziała mama z zatroskaną miną.
Czy wszyscy byli wzywani z powrotem? Jak poważna była sytuacja?
— Jakieś nowe wieści? — zapytałam, chwytając mój kostur, gdy






