VOKTOR
Jej oczy rozszerzyły się ze zdziwienia na moje słowa. No cóż, kurwa. Naprawdę muszę się nauczyć trzymać język za zębami. Odwróciłem od niej wzrok, próbując zignorować zapach orzechowej czekolady, który od niej bił. Pieprzona Bogini, czy ona musi być tak cholernie kusząca? Dlaczego ja w ogóle lubię czekoladę? Spojrzałem na nią surowo, zirytowany jej milczeniem.
— Pozwól mi obejrzeć twoje ran






