Amelia wpatrywała się w sufit swojego nowego apartamentu sypialnego, a światło księżyca rzucało miękkie wzory w ciemnym pokoju. Skrzydło z rezydencją królewską było o tej porze upiornie ciche, tak różne od ciągłego zgiełku panującego w ciągu dnia. Ostatnią godzinę spędziła na ostrożnym rozpakowywaniu kilku osobistych rzeczy, takich jak zdjęcia, ulubione książki, drobne skarby z jej życia przed zos






