W sobotnie popołudnie Blair siedziała w salonie, czytając, kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Rozejrzała się za Romanem. Odebrał telefon i odszedł kawałek dalej, żeby zostawić ją w spokoju, gdy była pochłonięta książką. Zauważyła go przez szklane drzwi prowadzące na zewnątrz. Wciąż rozmawiał. Wzruszyła ramionami, przecież mogła odebrać. Odkładając książkę, Blair wstała i przeszła do drzwi. Spojrzał






