Roman oparł się wygodnie na krześle, pociągając łyk szkockiej. Ich posiłek był znakomity. Odmówili deseru. Obaj poprosili o rocznikową szkocką na lodzie. Spojrzał na przyjaciela. Zdecydowanie coś się z nim działo. Na jego czole i wokół ust wyryte były głębokie zmarszczki, w dodatku schudł. "Luco, co się z tobą dzieje? Wydajesz się rozkojarzony i wyglądasz na zmęczonego."
Luca potarł dłonią twarz.






