Blair pozwoliła, by Roman podwiózł ją w pobliże mieszkania jej sióstr w niedzielny poranek.
Gdy podjechał do krawężnika, wyłączył silnik. Odwrócił się do niej, mówiąc: „Jesteś pewna, że nie potrzebujesz, żebym poszedł z tobą?”.
Blair odpowiedziała zgodnie z prawdą: „Nie, to tylko pogorszyłoby sprawę”.
„Cóż, żeby być z tobą szczerym i otwartym. Informuję cię, że i tak tam jadę. Będę oglądał pewną p






