Blair oparła się w fotelu biurowym, masując skronie, gdy próbowała skupić się na leżących przed nią raportach. Ślęczała nad nimi od godzin, a liczby zaczynały zlewać się w jedno. Przejęcie firmy rodziców było sporym wyzwaniem, ale dawało też satysfakcję, a po trzech miesiącach na stanowisku dyrektor generalnej wreszcie zaczynała odnajdywać swój rytm.
Jej telefon zawibrował od wiadomości od Romana:






