Blair obudziła się, czując palce Romana kreślące leniwe kółka na jej nagim ramieniu. Przez około trzy sekundy pozwalała sobie zatopić się w cieple jego ciała wtulonego w jej plecy, rozkoszując się tym, jak jego oddech łaskotał ją w szyję. Potem rzeczywistość zwaliła się na nią jak tona cegieł. Cholera, nie mogła tak po prostu tu leżeć.
Zeszła noc. Kolacja. Luca. Sekret Sutton wypalał jej dziurę w






