Blair stała przed toaletką, a z dołu dobiegał cichy gwar krzątaniny, jako że przygotowania do ich wyjścia wciąż trwały. Poprawiła kolczyk, obserwując swoje odbicie z mieszaniną lęku i determinacji. Dzisiaj odbywało się przyjęcie zaręczynowe. Dana i Laury. I jakoś musiała przez nie przebrnąć z dumnie uniesioną głową.
Za nią Roman poruszał się po pokoju, zapinając nieskazitelnie białą koszulę, która






