Sutton wybuchnęła płaczem w chwili, gdy wyszła z oddziału intensywnej terapii noworodków. Płakała, ponieważ wracała do domu, zostawiając Milesa w szpitalu. Nie obchodziło jej, że to tylko tymczasowe. Jej ramiona wydawały się puste i obce bez niego. Nawet jeśli nie była z nim przez całą noc, i tak czuła, że coś jest nie tak.
Wiedziała, że jest bezpieczny i najedzony. Monitorowany przez całą dobę, p






