Kiedy Keira się obudziła, nie otworzyła oczu od razu. Zarejestrowała otulające ją ciepło. Aleksiej wciąż przy niej był.
Cieszyła się miarowym wznoszeniem się i opadaniem klatki piersiowej pod swoim policzkiem, rytmem, który niósł ukojenie. Uwielbiała jego zapach...
Jej powieki zatrzepotały i uniosły się, przyzwyczajając się do miękkiego, porannego światła sączącego się przez drzwi balkonowe, które






