Samolot wylądował prawie bez wstrząsu. Przez okno Keira dostrzegła linię czarnych samochodów czekających na płycie lotniska, wraz z czymś, co wyglądało na małą armię urzędników i personelu ochrony.
— Zaczynamy — mruknęła, bardziej do siebie niż do niego.
— Pamiętaj — powiedział Alexei, gdy samolot kołował na miejsce postoju — bez względu na to, co się stanie, bez względu na to, co powie lub zrobi






