Widziała wcześniej zdjęcia króla, to jasne, ale nic nie mogło przygotować jej na jego rzeczywistą obecność. Był równie wysoki jak Alexei, z przetykanymi srebrem, ciemnymi włosami i tą samą ostrą linią szczęki, którą odziedziczył po nim syn. Jednak podczas gdy w oczach Alexeia kryło się ciepło, a czasem iskry psoty, spojrzenie króla, z jakim ją taksował, było chłodne i kalkulujące.
— Ojcze — powied






