Pytanie to uderzyło Keirę niczym fizyczny cios i gorąco napłynęło jej na twarz, ale w ślad za nim natychmiast wybuchł gniew. Zamrugała, przez moment oszołomiona bezczelnością jego pytania. Jak on śmiał.
— Słucham? — wykrztusiła, a jej głos był napięty.
— To proste pytanie. — Ton króla pozostawał spokojny, zupełnie jakby pytał o pogodę. — Muszę zrozumieć pełen charakter pani związku z Alexeiem.
Kei






