Sutton wpadła do domu niedługo po telefonie od ludzi księcia Aleksieja. Luca był tuż za nią, ale nic nie było w stanie zwolnić kroku Sutton. Nigdy nie dorastały z wiszącym nad głowami widmem porwania, ale biorąc pod uwagę majątek, jaki zgromadziły wraz z mężami, groźba ta stała się przerażająco realna. Strach w oczach Sutton mówił Blair wszystko, co musiała wiedzieć – to był koszmar, na który nigd






