Keira nie mogła znieść tej myśli. Jej umysł krzyczał w panice.
Szczęka Aleksieja się zacisnęła. – Dotknij jej, a żadne pieniądze nie uratują cię przed tym, co ci zrobię.
Mężczyzna roześmiał się. – Mocne słowa jak na kogoś, kto jest związany. – Wstał i odwrócił się do Keiry, robiąc krok w jej stronę. Skuliła się w sobie, a jej umysł gorączkowo szukał sposobu na zyskanie na czasie.
– Moja rodzina...






