~ ENRIQUE ~
Jej oczy się rozszerzają, a ja nie przeoczam kryjącego się w nich smutku i bicia jej serca.
Co się stało?
– Enrique… Co ty tutaj robisz? – pyta.
To pierwszy głos, który chcę słyszeć każdego pieprzonego ranka i ostatni każdego pieprzonego wieczoru.
– To mój dom. Nie mogę tu być? – pytam arogancko.
Patrzy mi w oczy, będąc na tyle blisko, by dostrzec to, co kryje się za moimi okularami. –






