~ LIAM ~
– Nic z tego... – wzdycha Raihana, gdy pełzacz po raz kolejny po prostu na nią syczy.
– Cóż, wygląda na to, że nie uzyskamy od niego odpowiedzi. Więc porozmawiamy teraz?
– O co chodzi? Mówiłam ci, że mam coś do zrobienia. Dlatego wyszłam.
– Taa, ale mieliśmy trzymać się razem, szczególnie w takim momencie. Kat jest... – wzdycham, nie chcę jej obwiniać, to nie jej wina, ale może sprawy






